Kobiety niezwyczajne

Szczecińska fotografka Aneta Kubicka postanowiła podzielić się swoimi doświadczeniami w walce z chorobą nowotworową i zrobiła to w najbardziej odpowiedni sposób dla siebie, czyli poprzez zdjęcia. Zaprosiła przed swój obiektyw kobiety o podobnych jak jej historiach.

– RAK zwyczajnie – to projekt, który powstawał w mojej głowie dość długo – wyznaje fotografka. – Pamiętam rozmowy z korytarza przed moją operacją, o tym, że kobiety się wstydzą wyjść z domu bez peruki, w turbanie, że osoby odwracają się od nich udając że nie widzą, że czują się niepełne i trędowate. Słuchałam tego trochę z boku, bo przecież to mnie miało nie dotyczyć – chemia miała mnie ominąć. A poza tym, mój mózg całkowicie wyparł, że ja też mam raka. Po powrocie ze szpitala myślałam o tym wszystkim, patrząc na siebie w lustrze, dotarło do mnie, że dotyczy to jednak i mnie. Potem już każdy dzień mnie zaskakiwał, kolejnymi wynikami, diagnozami, pomysłami na leczenie. Z każdym tym dniem czułam, że chcę więcej dla siebie, dla ludzi, dla innych kobiet.

I tak narodził się pomysł na sesję fotograficzną, w której modelkami będą panie na różnym etapie leczenia raka, z różnymi doświadczeniami, bez włosów, piersi, z bliznami na ciele i duszy. – Każda kobieta jest inna.

Każda wyjątkowa i piękna – podkreśla pani Aneta. – Chcę pokazać tym wyjątkowym kobietom, że są przepiękne takie jakie są.

Projekt poprzedziły warsztaty z makijażu i stylizacji, które z jego uczestniczkami poprowadziły wizażystka Agnieszka Noska i stylistka Justyna Galikowska. – Łącznie powstanie 10 sesji – tyle ile uczestniczek, które będą dopasowane do charakteru i temperamentu dziewczyn. Miejsce i styl sesji będą wybierany indywidualnie. Zdjęcia mają być pełne emocji, pasji, siły i radości. Każda z uczestniczek zostanie wystylizowana i pomalowana. Florystka przygotuje kwiaty. Być może uda nam się również zapewnić fryzjera dla tych dziewczyn, którym włosy już odrosły po chemii – mówi autorka projektu. – Uczestniczki mają czuć się przepięknie, pozbyć się chociaż trochę kompleksów i zobaczyć w sobie piękną, pełnowartościową kobietę. A potem wystawa. Termin jej zależny jest od mojego stanu zdrowia i leczenia, bo niestety jestem ograniczona wykonywaniem sesji od chemioterapii, która przyjmuje i od złego samopoczucia po niej. Natomiast mam nadzieję, że uda się ją zrealizować jeszcze w grudniu. W projekt i wystawę zaangażowało się mnóstwo małych lokalnych firm, które przygotowały prezenty dla uczestniczek, które pomogą przy sesjach, przy wystawie. Dodatkowo, w międzyczasie, odbędzie się kilka spotkań o różnej tematyce, żeby spędzić razem czas, wyżalić się, porozmawiać i dobrze się bawić.

 

Prestiż  
Listopad 2023